50 lat doświadczalnictwa w Łosiowie


Rolnicy i ich rodziny żyją przede wszystkim ze sprzedaży ziemiopłodów. Zatem powinni mieć zapewnione doradztwo technologiczne, które pozwoli na uzyskiwanie opłacalnych plonów zgodnie z zasadami integrowanej ochrony roślin – nie szkodząc środowisku. Pierwszym ogniwem w tej materii są wyniki doświadczeń polowych. Jest to prawda znana od lat.

 

Opolszczyzna przoduje w kraju, w wydajności zbóż, rzepaku i buraków cukrowych. W dużej mierze jest to zasługą wieloletniej pracy doświadczalno-wdrożeniowej specjalistów terenowych i zakładowych Ośrodka w Łosiowie.

 

Trochę historii

W tym roku 1 lipca mija 50 lat od przeniesienia z Ciężkowic koło Koźla Rolniczego Rejonowego Zakładu Doświadczalnego (RRZD) do Łosiowa. Zakład pomyślany został, jako ogniwo łączące naukę z praktyką rolniczą. W następnych latach, RRZD przechodził przemiany organizacyjne: w 1975 roku zostaje przekształcony w Wojewódzki Ośrodek Postępu Rolniczego;w 1990 roku otrzymał nazwę – Rolniczy Ośrodek Doradztwa;W 2005 roku zmieniono nazwę na Opolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego. Rolniczy Rejonowy Zakład Doświadczalny zorganizowano na bazie klucza PGR Łosiów. Pracę w Łosiowie rozpocząłem z chwilą przeniesienia siedziby do Łosiowa. Na początku pracy zorganizowałem Pole Doświadczalne. Od 1971 do 2002 roku byłem kierownikiem Działu Produkcji i Doświadczalnictwa. W 1977 roku obroniłem pracę doktorską na Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Już w pierwszym roku istnienia RRZD rozpoczęto działalność doświadczalną, z początku na polach miejscowego gospodarstwa, a po upływie kilku lat na stałym Polu Doświadczalnym (PD). Początki prac doświadczalnych były trudne z uwagi na brak specjalistycznego sprzętu i wiedzy z tego zakresu. Przez pierwsze lata doświadczenia ze zbożami wysiewano siewnikiem konnym, koszono je kosami, a omłot prowadzono na małej młocarni. W 1975 roku Ministerstwo Rolnictwa zakupiło kombajny poletkowe.Przełomem w działalności doświadczalnej RRZD było przejęcie w 1972 roku Doświadczalnictwa Terenowego z IUNG Puławy, który nadal sprawował nadzór metodyczny. Po koniec lat 70-tych ubiegłego wieku, na terenie województwa opolskiego ścisłe doświadczenia prowadzone były prawie w każdym powiecie. Rocznie przeprowadzono 135 doświadczeń: odmianowych, nawozowych, z terminami i ilością wysiewu zbóż, nawożeniem ziemniaków i terminami sadzenia, ze stosowaniem środków ochrony roślin. W tamtym czasie do uprawy wchodziły nowe odmiany, nawozy mineralne i środki ochrony roślin, a wiedza rolników indywidualnych ograniczała się najczęściej do podstawowego wykształcenia. Doświadczenia prowadzono na różnych kompleksach glebowo-rolniczych. Najważniejszym punktem doświadczalnym był Łosiów. Całość prac doświadczalnych finansowana była z budżetu. Niestety decyzją Ministra Rolnictwa z 1 stycznia 1991 roku Doświadczalnictwo Terenowe zostało pozbawione finansowania i uległo likwidacji. Wspólnie z ówczesną dyrekcją Ośrodka, mając na uwadze, jak ważną rolę w propagowaniu nowoczesnej agrotechniki mają doświadczenia i szkolenia prowadzone na PD, podjęliśmy decyzję utrzymania działalności doświadczalnej. Jej koszty pokrywano z budżetu i ze sprzedaży ziemiopłodów uzyskanych z pola. Od jesieni 1998 roku rozpoczęto prowadzenie Porejestrowych Doświadczeń Odmianowych (PDO) ze zbożami i rzepakiem. Organizatorem PDO był Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych COBORU w Słupi Wielkiej. Łosiów został, jako jeden z pierwszych w kraju – punktem doświadczalnym. Byłem zwolennikiem utworzenia PDO, ponieważ w poprzednich 2 latach w doświadczeniach własnych z pszenicą ozimą stwierdziłem duże różnice, w plonach ziarna, w zależności od poziomu agrotechniki.

 

Drugi etap – prace wdrożeniowe i upowszechnieniowe 

Równolegle z działalnością doświadczalną agrotechnicy zatrudnieni w powiatach wprowadzali do gospodarstw wdrożeniowych nowe technologie uprawy roślin. Rolnicy, obok nasion najnowszych odmian, otrzymywali środki ochrony roślin oraz bieżące doradztwo fachowe. Wyniki doświadczeń i wdrożeń przekazywano rolnikom na szkoleniach zimowych, Powiatowych Podsumowaniach Postępu Rolniczego oraz we własnych wydawnictwach: Biuletynie Doświadczeń Terenowych, Kurierze Rolniczym, w ulotkach, broszurach i innych. Działalność doświadczalno-wdroże-niowa była tanią i efektywną formą upowszechnieniowa uprawy nowych odmian, sposobów nawożenia i ochrony roślin oraz pozyskiwania danych naukowych. Dzięki tym pracom mogliśmy pokazać rolnikom korzyści płynące z uprawy nowych odmian pszenicy ozimej – tabela 1. Za okres 42 lat wydajność pszenicy na doświadczeniach zwiększyła się z 31 dt/ha do 107 dt/ha. Wspomnę, że w kolejnych latach plony pszenicy na PDO w województwie opolskim zwiększały się i w 2012 roku czołowe odmiany plonowały na poziomie 115 dt/ha.Tabela 1. Plonowanie odmian pszenicy w doświadczeniach terenowych RRZD/WOPR/OODR ŁosiówOdmiana Lata badań Średni plon dt/haRostocka 1966-1970 31,0Grana 1971-1979 44,1Liwilla 1980-1982 53,0Jawa 1984-1989 62,5Almari 1990-1992 78,1Kobra 1993-2000 81,4Tonacja 2002-2004 94,8Bogatka 2005-2008 107,0

 

 

Nowości wypracowane na PD w Łosiowie

Milowym krokiem w nowoczesnej uprawie zbóż był ich wysiew ze ścieżkami technologicznymi, które zapewniały dokładny rozsiew pogłównie nawozów azotowych i wykonywanie zabiegów ochrony roślin. Ten sposób siewu zbóż do końca lat 70-tych nie był znany rolnikom, poza nielicznymi wyjątkami. Aby zapoznać z nim rolników w sierpniu 1980 roku zorganizowałem w Łosiowie seminarium na ten temat. Z tej okazji napisałem ulotkę „Uprawa pszenicy ozimej ze ścieżkami przejazdowymi”. Pomimo braku odpowiednich siewników zbożowych został szybko wdrożony do szerokiej praktyki rolniczej. Specjaliści terenowi jeździli do rolników i w trakcie siewu pilnowali, aby odpowiednie redlice zostały zamknięte. W 1996 roku, po raz pierwszy na 3 doświadczeniach z pszenicą ozimą uzyskałem u kilku odmian plony ziarna powyżej 100 dt/ha. Taki rezultat zanotowano na doświadczeniach, na których obniżyłem ilość wysiewu do 350 ziaren/m2. Pszenicę nawieziono azotem w trzech dawkach, w tym na kłos oraz ochroniono 2 razy fungicydami. Te wyniki zainspirowały mnie do dalszych badań z wpływem ilości wysiewu na plony pszenicy ozimej. W oparciu o uzyskane wyniki zaproponowałem obniżenie zalecanej przez IUNG normy wysiewu z 450-650 do 250-450 ziaren/m2. Udowodniłem, że ziarno pszenicy ozimej zebrane z pól, na którym pszenica została rzadko wysiana posiadała również wyższą zawartość biała i jakość technologiczną mąki. W jednym roku rolników zwiedzających PD pod koniec czerwca szokowała pszenica wysiana w obsadzie 200 ziaren/m2 (98 kg/ha) – wyglądała nie gorzej, jak na wysiewie 400 ziaren/m2. Na PD rolnicy mieli okazję też zobaczyć po raz pierwszy pszenżyto ozime – nowy gatunek zboża, który szybko wszedł do praktyki. Inna nowość to żyto mieszańcowe, które wydało plon ziarna 91 dt/ha. W tym samym okresie dużo uwagi poświęciłem agrotechnice rzepaku ozimego. Rolnicy zwiedzający pole, podczas dorocznych Dni Pola i Dni Rzepaku, mieli okazję zobaczyć, że rzepak wysiany w ilości 1 i 2 kg/ha wyglądał lepiej i plonował wyżej, niż przy gęstym wysiewie 4-8 kg/ha – taką normę wysiewu wówczas zalecano. Po ostrej zimie 1996/1997 roku, po raz pierwszy na Opolszczyźnie i chyba w kraju stwierdzono dodatni wpływ tebukonazolu na poprawienie zimotrwałości rzepaku. W latach 1997-2001 zorganizowałem Dzień Rzepaku, na który licznie przybyli plantatorzy ze Śląska.WOPR w Łosiowie był pionierem we wdrażaniu uprawy kukurydzy na ziarno. W latach 1987-1996 w Dniach Kukurydzy, które trwały 2-3 dni, uczestniczyli rolnicy z różnych województw. Któregoś roku przyjechało około 2000 osób. Rolnicy, obok oglądania mieszańców uprawianych w różnych wariantach agrotechnicznych, otrzymywali kompleksowe doradztwo o jej uprawie i zagospodarowaniu ziarna. Specjaliści terenowi WOPR nadzorowali u rolników prawidłową agrotechnikę tej rośliny, która na trwałe weszła na opolskie pola. Pole doświadczalne było też poligonem do badań naukowych. Na podstawie doświadczeń wykonanych na polu, 5 osób uzyskało stopień doktora nauk rolniczych nadany przez AR/UP we Wrocławiu, a kilkanaście kolejnych obroniło prace magisterskie.

O osiągnięciach zadecydowali pracownicy

Przedstawiłem najważniejsze osiągnięcia naukowe i wdrożeniowe Działu Produkcji Roślinnej i Doświadczalnictwa, które przyniosły wiele korzyści dla rolników. Był to efekt pracy całego zespołu pracowników. Miałem przyjemność współpracować z wieloma Koleżankami i Kolegami zatrudnionymi w doświadczalnictwie, w terenie i w Łosiowie. Gdy wymagała tego sytuacja, często prace wykonywali po południu, a w czasie żniw nawet w niedziele – nie licząc godzin. Wspomnę kilkanaście nazwisk osób, z którymi współpracowałem przez długi okres czasu. Spośród osób wykonujących doświadczenia w terenie na wspomnienie zasługują: Marianna Wawrzków z powiatu głubczyckiego, Kazimierz Mikołajów z prudnickiego, Stefan Perdek z namysłowskiego, Franciszek Pytel z nyskiego i Zygmunt Janas z kluczborskiego.Na polu doświadczalnym za mojej kadencji pracowali między innymi: Anna Filipowska i Józefa Wnukowska – pracownicy techniczni, Józef Moor – traktorzysta, Kazimierz Róg kierownik PD. Duże zasługi we wdrażaniu nowości z zakresu produkcji roślinnej w terenie wnieśli: Mieczysław Ginter w powiecie namysłowskim, Eugeniusz Olszewski w nyskim, Helena Szczerbak i Maria Lasota w brzeskim, Krystyna Czyżewska i Elżbieta Szczurek w prudnickim, Paweł Przytuła w głubczyckim i inni. Od kilku lat doświadczenia na łosiowskim polu doświadczalnym prowadzone są przez młody zespół specjalistów, pod nadzorem pani dr Agnieszki Krawczyk – kierownika Działu Technologii Produkcji Rolniczej i Doświadczalnictwa.

Jaka przyszłość PD?

Pole doświadczalne w Łosiowie, jako jedno z nielicznych w kraju służy rolnikom Opolszczyzny blisko 50 lat. Obecnie obok Porejestrowych Doświadczeń Odmianowych ze wszystkimi gatunkami zbóż (poza pszenżytem jarym), rzepakiem ozimym i soją prowadzone są doświadczenia łanowe z różnymi sposobami uprawy zbóż, rzepaku ozimego, buraka cukrowego i bobowatych. Co roku organizowane są Warsztaty Polowe, na które przyjeżdżają rolnicy z całego województwa opolskiego. W upowszechnianiu wiedzy rolniczej, nie ma lepszego sposobu, jak naoczne oglądanie upraw. Dużym mankamentem w sprawnym prowadzeniu doświadczeń jest brak kombajnu poletkowego i precyzyjnego siewnika poletkowego. Te dwie maszyny pozwoliłyby na bardziej precyzyjne wykonywanie badań, a korzyści z tego płynące spowodowałyby bardzo szybką spłatę dokonanej inwestycji. Prowadzenie doświadczeń i organizowanie specjalistycznych seminariów wymaga stałego źródła finansowania.

 

Dr Władysław Kościelniak
Były pracownik Ośrodka w Łosiowie
Wiceprzewodniczący Wojewódzkiego
Zespołu Porejestrowego
Doświadczalnictwa Odmianowego