Przebieg warunków agrometeorologicznych w trakcie wegetacji roślin 2015/2016


Najwyższą wydajność roślin uprawnych można zapewnić, gdy układ stosunków wodno-termicznych w całym sezonie wegetacyjnym jest optymalny. W sezonie 2015/2016 pomimo tego, że suma opadów wynosiła ok. 500 mm, to jednak ich rozkład był niekorzystny dla rozwoju i wzrostu roślin. W okresie wschodów ozimin (wrzesień, październik) oraz intensywnego wzrostu i zawiązywania ziarna (maj, czerwiec) wystąpiły duże deficyty wody w glebie, które odbiły się na kondycji roślin, a w efekcie końcowym na plonie.

 

Utrudnienia podczas siewu ozimin

W sierpniu 2015 roku znikoma ilość opadów (ponad 4,5-krotnie! niższa niż średnia suma opadów w dziesięcioleciu) i wysokie temperatury powietrza (średnia dobowa temperatura w sierpniu wyniosła ok. 23°C i przekroczyła o 4°C średnią z ostatnich 10 lat) pogłębiły i tak występującą już od dłuższego czasu suszę oraz spowodowały bardzo duże utrudnienia w uprawie gleby. Przesuszenie gleby bardzo utrudniało wykonywanie wszelkich prac polowych, w tym przygotowanie gleby pod zasiewy oraz siew ozimin. Agrotechniczny termin siewu rzepaku ozimego, w naszym rejonie przypada między 15, a 25 sierpnia. Jednak w praktyce gatunek ten sieje się do końca sierpnia, a nawet w pierwszych dniach września bez negatywnego wpływu na jego potencjał plonotwórczy. Siew rzepaku ozimego wykonano w dniach 27 – 28.08. w warunkach bardzo niekorzystnych (przesuszona i zbyt rozpylona gleba). Po siewach wystąpił niewielki opad (2,9 mm i 0,6 mm), jednak jego ilość była tak mała, że w żaden sposób nie poprawił uwilgotnienia gleby. Sytuacji na polu nie poprawiły także niewielkie opady z pierwszej połowy września (niskie opady dzienne w granicach 0,2 – 6,3 mm). Nie mniej opady te pozwoliły na terminowe wysianie jęczmienia, żyta i pszenżyta. Od III dekady września do połowy października brak opadów. Siewy pszenicy ozimej znacznie się opóźniły. W połowie października odnotowano 3 dni z opadem (3,3 mm; 7,5 mm; 6,8 mm), dzięki którym możliwe były pierwsze siewy pszenicy ozimej. Siewy ozimin zakończono dopiero pod koniec drugiej dekady listopada.

 

Wschody ozimin

Wschody rzepaków, jak i zbóż były utrudnione, nierównomierne i znacznie rozciągnięte w czasie. Przełożyło się to na niewyrównaną obsadę roślin, szczególnie rzepaku. Odnotowane w listopadzie opady deszczu, zwłaszcza w drugiej dekadzie (34,7 mm) nieznacznie poprawiły stan uwilgotnienia gleby. Jesień i początek zimy były bardzo ciepłe. W listopadzie i grudniu średnie dobowe temperatury powietrza były znacznie wyższe, niż w dziesięcioleciu (w listopadzie średnia temperatura miesięczna ukształtowała się na poziomie 6,8°C, a w grudniu 5,6°C – średnia miesięczna temperatura tego miesiąca była aż o 4,5°C wyższa niż w analogicznym okresie dziesięciolecia). W takich warunkach rośliny podtrzymywały wegetację i nadrobiły początkowe opóźnienia, znacznie poprawiły swoja kondycję i nabrały turgoru. Koniec grudnia był wyjątkowo ciepły z temperaturami dochodzącymi nawet do 11°C w ciągu dnia. Rośliny były rozhartowane, głodne (wydłużenie wegetacji wpłynęło na zubożenie zapasów składników pokarmowych w glebie, gdyż rośliny cały czas się odżywiały) i nieprzygotowane do zimy.

 

Nadejście zimy

Na początku 2016 roku przyszło duże ochłodzenie, a wraz z nim spadek temperatury powietrza do -16°C. W okresie poprzedzającym nadejście mrozów spadł śnieg, który ochronił rośliny przed wymarznięciem. Okres mrozów trwał krótko (4 dni) i nie wpłynął negatywnie na kondycję roślin. Dalszy przebieg zimy był łagodny, a pierwsze oznaki świadczące o wznowieniu wegetacji zaobserwowano już 30 stycznia. Jednak po tym terminie nadal występowały duże wahania temperatur powietrza (od 0 do 9°C) w ciągu dnia oraz częste nocne przymrozki. W takich warunkach rośliny nie rozwijały się (brak nowych przyrostów). Z uwagi na długo trwającą jesień, a tym samym wegetację, na roślinach widoczne były objawy niedoboru składników pokarmowych, w tym azotu. W związku z powyższym 15-16.02. zastosowano I dawkę azotu w niewielkich ilościach (30 kg N/ha). W większości doświadczeń zastosowano również potas (40 kg K2O/ha w dniu 09.02.). Ostateczny termin ruszenia wegetacji wiosennej ustalono na 25.03.2016r., kiedy to temperatury powietrza w ciągu dnia ustabilizowały się na poziomie powyżej 5°C. Stan zbóż po zimie oceniono jako dobry. Natomiast stan rzepaku był niezadawalający. Wpłynęły na to warunki siewu i początkowy wzrost roślin (nie przezimowanie!). Na skutek niewyrównanej obsady 2 doświadczenia z rzepakiem zaorano. Rośliny rzepaku w pozostałych doświadczeniach po wznowieniu wegetacji bardzo szybko rosły wytwarzając większą liczbę rozgałęzień. Brak opadów jesienią oraz w okresie zimy spowodował wyraźny deficyt wody gruntowej w glebie (nastąpiła susza hydrologiczna). Nieznaczne wiosenne opady deszczu nie rozwiązały problemu niedoboru wilgoci w glebie oraz nie były w stanie zabezpieczyć potrzeb wodnych roślin.

 

Siewy wiosenne

Siewy zbóż jarych rozpoczęto w pierwszej dekadzie marca, a zakończono pod koniec miesiąca. Wschody wszystkich zbóż jarych były wyrównane i zbiegły się w czasie (ok. 10 kwietnia – niska temperatura hamowała wschody roślin wysianych w I dek. marca). W kwietniu ciepła (I i II dekada miesiąca z średnimi dobowymi temperaturami powyżej 10°C) i słoneczna pogoda sprzyjała wzrostowi i rozwojowi roślin oraz siewom buraków cukrowych i roślin bobowatych.

Opady deszczu w I i II dekadzie kwietnia (opady dobowe 27,6 mm i 10,5 mm) zapewniły także odpowiednie warunki do kiełkowania nasion buraków cukrowych i grochu. Wschody buraków cukrowych obserwowano po około 2 tygodniach od siewu, jednak były one bardzo nierówne i rozciągnięte w czasie (wpłynęły na to chłodne noce, brak opadów w III dekadzie kwietnia, a także brak zapasów wody gruntowej po zimie). Znacznie lepiej w tych warunkach poradził sobie groch, który w okresie kiełkowania ma niższe wymagania cieplne niż buraki. Siewki grochu wschodziły równomiernie po około 2 tygodniach od siewu. Niestety po wschodach średnia temperatura powietrza spadła poniżej 9°C w ciągu dnia, co znacznie spowolniło dalszą wegetację grochu i buraków cukrowych. Od II dekady maja wraz z nadejściem wyższych temperatur nastąpił już właściwy rozwój roślin. Z kolei soja została zasiana pod koniec kwietnia. Wschody roślin nastąpiły po około tygodniu od siewu i były wyrównane.

 

Pogłębiająca się susza

Niewielkie opady deszczu (39,4 mm w V i 34,2 mm w VI) w trakcie wegetacji soi nie miały tak katastrofalnych skutków jak w roku ubiegłym. Ciepła i słoneczna pogoda po wschodach aż do kwitnienia spowodowała, ze rośliny dobrze radziły sobie z okresowym niedoborem wody, a ich wzrost i rozwój przebiegał prawidłowo. Niewielka ilość wody (od 15 maja do końca miesiąca wystąpiły tylko 3 dni z opadem 2,2 mm; 5,1 mm; 10,9 mm) dostępna dla roślin grochu w okresie tworzenia pąków i kwitnienia (okres krytyczny!) wpłynęła na zasychanie i opadanie zawiązków kwiatów oraz strąków, a w konsekwencji na spadek jego plonu. W czerwcu nie odnotowano dłuższych okresów bez opadów, jednak ich ilość była niewielka (34,2 mm przy średniej miesięcznej z dziesięciolecia wynoszącej 86,3 mm) i w połączeniu z wysokimi temperaturami i brakiem porannej rosy spowodowały, że potrzeby wodne roślin nie były w pełni zaspokojone i niekorzystnie wpłynęły na nalewanie ziarna, szczególnie u zbóż jarych. Dodatkowo na skutek braku odpowiedniej ilości wody większość odmian grochów zasianych w kolekcji odmian wyległa.

 

Zbiory rzepaku i zbóż

Pomimo tych niekorzystnych warunków podobnie jak w latach poprzednich, na początku II dekady lipca przystąpiono do zbioru jęczmienia ozimego. Intensywne opady deszczu występujące tuż po zbiorze jęczmienia (14.07. – 36,4 mm; 13.07. – 7,4 mm), poprawiły stan uwilgotnienia wierzchniej przesuszonej warstwy gleby oraz korzystnie wpłynęły na rośliny w pełni wegetacji (bobowate i buraki cukrowe). Pod koniec drugiej dekady lipca przystąpiono do koszenia rzepaków, grochu, a następnie poszczególnych zbóż. Rzepaki zebrano na przełomie II i III dekady lipca (podobnie jak w roku poprzednim), a grochy na początku III dekady lipca. Silne wyleganie grochu znacznie utrudniało jego zbiór i było przyczyną znacznych strat ilościowych i jakościowych w plonie nasion. Niedobór wody w okresie wegetacji znacznie przyśpieszył dojrzewanie zbóż, zwłaszcza ozimych. Niewielkie i przelotne opady deszczu w trakcie żniw przeszkadzały w zbiorze roślin z pola.

 

Rośliny nadal „spragnione”

Od połowy lipca do końca września opadów było bardzo mało (od 15.VII – 17,6mm, VIII – 39 mm, IX – 18,4 mm), dodatkowo utrzymujące się (od 20 lipca do I dekady września) średnie dobowe temperatury w granicach 20°C spowodowały, że liście buraków straciły turgor i opadły, a niektóre odmiany soi (Aldana, Augusta, Mavka, Abelina i Madlen) zaczęły się osypywać. Soję podobnie jak w roku poprzednim skoszono w połowie września. Dopiero po wystąpieniu opadów w I dekadzie października (ponad 50 mm) buraki cukrowe zaczęły „odnawiać liście”, a ich kondycja uległa znacznej poprawie. Do końca wegetacji rośliny rosły już w optymalnych warunkach. Ich zbiór odbył się 10 listopada.

Autor: Dział Technologii Produkcji Rolniczej