Jak ograniczyć skutki nawalnych deszczy? Dobre praktyki rolnicze na terenach o dużym nachyleniu

Lipcowe opady nawalne, które przeszły przez wiele regionów Polski, w tym Opolszczyznę, po raz kolejny pokazały, jak duże zagrożenie dla mieszkańców i infrastruktury stanowią gwałtowne zjawiska pogodowe. W wielu miejscowościach doszło do zalania dróg, posesji oraz obiektów użyteczności publicznej, a lokalne systemy odprowadzania wód opadowych nie były w stanie przyjąć tak dużej ilości wody w krótkim czasie.

Przyczyn takich zdarzeń jest wiele. Decydują o nich przede wszystkim intensywność i czas trwania opadu, ukształtowanie terenu, uszczelnienie powierzchni w miastach i wsiach, przepustowość rowów oraz cieków wodnych, a także sposób zagospodarowania całej zlewni. Jednym z elementów wpływających na tempo odpływu wody mogą być również grunty rolne, zwłaszcza położone na terenach nachylonych. Mogą one, w zależności od sposobu użytkowania – ograniczać lub nasilać spływ powierzchniowy.

Dla samych rolników erozja wodna jest przede wszystkim problemem gospodarczym. Wraz z wodą z pól spływa najżyźniejsza warstwa gleby, bogata w próchnicę i składniki pokarmowe. Powstają zmywy i żłobiny erozyjne, pogarszają się właściwości fizyczne gleby, a w konsekwencji spada jej zdolność do magazynowania wody i utrzymania wysokiej żyzności. Ochrona gleby przed erozją leży zatem w bezpośrednim interesie każdego gospodarstwa, niezależnie od jego wielkości. Jednocześnie działania ograniczające spływ powierzchniowy przynoszą korzyści całej lokalnej społeczności, ponieważ zmniejszają tempo odpływu wód opadowych ze zlewni.

Dlaczego woda spływa z pól?

Naturalna, dobrze ukształtowana gleba działa jak gąbka – zatrzymuje znaczną część opadów i stopniowo przekazuje wodę do głębszych warstw profilu glebowego. Jeżeli jednak opad jest bardzo intensywny lub gleba ma ograniczoną zdolność infiltracji, nadmiar wody zaczyna przemieszczać się po powierzchni.

Jak wskazują badania Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG-PIB), wielkość spływu zależy nie tylko od ilości opadu, ale również od długości i nachylenia stoku, struktury gleby, zawartości materii organicznej, stopnia zagęszczenia oraz sposobu prowadzenia upraw. Im dłuższy stok i mniej przeszkód na drodze spływającej wody, tym większa jej prędkość oraz siła niszcząca.

W gospodarstwach wielkoobszarowych zjawisko to może być szczególnie widoczne. Łączenie pól i likwidacja elementów krajobrazu, takich jak miedze, pasy trawiaste czy zadrzewienia śródpolne, ułatwiają mechanizację prac, ale jednocześnie skracają drogę, jaką woda musi pokonać do rowów i cieków.

Ochrona gleby zaczyna się od zwiększania jej retencyjności

Największym zbiornikiem retencyjnym w gospodarstwie jest gleba. Im lepsza jest jej struktura i większa zawartość materii organicznej, tym więcej wody może zostać zatrzymane po opadzie.

Dlatego podstawowym elementem ochrony przeciwerozyjnej powinno być systematyczne zwiększanie żyzności gleby poprzez:

  • stosowanie nawozów naturalnych,
  • pozostawianie resztek pożniwnych,
  • wysiew międzyplonów,
  • prawidłowy płodozmian,
  • ograniczanie nadmiernie intensywnej uprawy.

Działania poprawiające właściwości gleby jednocześnie zwiększają jej zdolność do magazynowania wody. Jest to korzystne zarówno podczas nawalnych opadów, jak i w okresach suszy.

Uprawa na stokach – praktyka zgodna z zasadami GAEC 5

Na terenach o dużym nachyleniu szczególnego znaczenia nabiera sposób wykonywania zabiegów agrotechnicznych. Norma GAEC 5 ma na celu ograniczenie erozji wodnej na gruntach ornych zagrożonych spływem powierzchniowym i wskazuje na potrzebę prowadzenia upraw w sposób dostosowany do ukształtowania terenu.

W praktyce oznacza to przede wszystkim wykonywanie orki, siewu oraz zabiegów pielęgnacyjnych w poprzek stoku, a nie zgodnie z kierunkiem jego nachylenia. Bruzdy utworzone poprzecznie do spadku terenu spowalniają przepływ wody i zwiększają jej wsiąkanie.

Na terenach szczególnie narażonych na erozję warto również:

  • ograniczać długość stoków poprzez pozostawianie pasów trawiastych,
  • zachowywać lub odtwarzać miedze i zadrzewienia śródpolne,
  • unikać pozostawiania dużych powierzchni bez okrywy roślinnej,

Okrywa roślinna – najprostszy sposób ograniczenia erozji

Jednym z najważniejszych czynników chroniących glebę jest roślinność. Łan roślin oraz resztki pożniwne osłabiają energię kropli deszczu, ograniczają zaskorupianie powierzchni i poprawiają infiltrację.

Z tego względu norma GAEC 6 nakłada obowiązek zapewnienia minimalnej okrywy ochronnej gleby w okresach najbardziej narażonych na degradację. W praktyce może to oznaczać pozostawienie ścierniska, utrzymanie międzyplonów, upraw ozimych lub innych form okrywy roślinnej zgodnie z obowiązującymi zasadami warunkowości.

Korzyści z utrzymywania okrywy wykraczają jednak daleko poza spełnienie wymogów Wspólnej Polityki Rolnej. Dobrze chroniona gleba lepiej zatrzymuje wodę, jest mniej podatna na erozję, a straty składników pokarmowych ulegają ograniczeniu.

 

Nie likwidujmy naturalnych barier dla wody

Przez wiele lat w rolnictwie dążono do powiększania pól i usuwania elementów utrudniających pracę maszyn. Obecnie coraz częściej wraca się do rozwiązań, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu były powszechnym elementem krajobrazu.

Miedze, pasy trawiaste, zadrzewienia śródpolne czy oczka wodne pełnią ważną funkcję hydrologiczną. Spowalniają odpływ powierzchniowy, zatrzymują materiał glebowy oraz zwiększają infiltrację. W wielu przypadkach ich zachowanie przynosi większe korzyści niż niewielkie powiększenie powierzchni uprawnej.

Podobną rolę odgrywają strefy buforowe wzdłuż cieków wodnych, które ograniczają transport gleby oraz składników nawozowych do wód powierzchniowych.

Działania korzystne dla rolnika i całej zlewni

Każde gospodarstwo jest częścią większej zlewni. Rozwiązania ograniczające spływ powierzchniowy nie wyeliminują skutków ekstremalnych opadów, ponieważ zależą one od wielu czynników niezależnych od rolników. Mogą jednak spowolnić odpływ wody z pól, ograniczyć erozję i zmniejszyć ilość materiału glebowego transportowanego do rowów oraz cieków.

Wdrażając dobre praktyki rolnicze rolnik chroni swój najcenniejszy zasób produkcyjny – glebę – poprawia jej żyzność i zdolność zatrzymywania wody, a jednocześnie przyczynia się do zwiększenia retencji krajobrazowej. W warunkach coraz częściej występujących opadów nawalnych takie działania stają się ważnym elementem budowania odporności gospodarstw i całych obszarów wiejskich na skutki zmian klimatu.

Literatura

  1. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zbiór zaleceń dobrej praktyki rolniczej do dobrowolnego stosowania. Warszawa. https://www.gov.pl/web/rolnictwo/zbior-zalecen-dobrej-praktyki-rolniczej-do-dobrowolnego-stosowania
  2. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027 – Normy i wymogi warunkowości (GAEC). https://www.gov.pl/web/rolnictwo/plan-strategiczny-dla-wspolnej-polityki-rolnej-na-lata-2023-2027
  3. Jadczyszyn J., Bartosiewicz B. (2021). Praktyki zwiększające retencję glebową i wykorzystanie wody w polowej produkcji roślinnej. Studia i Raporty IUNG-PIB, 66(20), 117–127.
  4. Wawer R., Nowocień E. (2023). Ochrona retencyjności gleb. Erozja wodna i wietrzna w Polsce. Studia i Raporty IUNG-PIB, 71(25), 157–176.
  5. Wawer R., Nowocień E. (2018). Erozja wodna i wietrzna w Polsce. Studia i Raporty IUNG-PIB, 58(12), 57–79.
  6. Józefaciuk A., Nowocień E. (red.). Erozja gleb w Polsce – skutki środowiskowe i gospodarcze, działania zaradcze. Monografie i Rozprawy Naukowe IUNG-PIB.

 

Anna Kruszyńska

Dział Rolnictwa Ekologicznego i Ochrony Środowiska